facebook instagram Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Blisko 20 lat odkąd zacząłem podróżować mocno po świecie, przyszło mi czekać na zobaczenie miasta, które mogłoby być jedną ze stolic świata. Choć jak każdy chciałem zobaczyć jedno z najchętniej odwiedzanych miast naszego globu, to jakoś ciągle nie po drodze było mi z romantycznym Paryżem. I jak to mówią „kiedy długo na coś czekasz, to bardziej to doceniasz” – tak i ja doceniłem czar stolicy Francji choć przyznam, że bałem się też rozczarowania. Nic takiego jednak się nie stało i Paryż oczarował mnie elegancją, dokładnym rozplanowaniem, bogactwem architektury i… krzesełkami w kawiarniach, skierowanymi w stronę ulicy 😉.

W paryskiej kafeterii
W paryskiej kafeterii

Choć Paryż jest stosunkowo zwarty i kluczowe miejsca znajdują się po obu brzegach Sekwany, to na zwiedzanie tak bogatego w atrakcje miasta potrzeba naprawdę sporo czasu… Jeśli planujecie krótki city break z opcją wejścia jeszcze choćby do Luwru i katedry Notre Dame, to albo pominiecie wiele innych atrakcji, albo zwyczajnie Wam się to nie uda. Zdecydowanie polecam Paryż na minimum dwa wyjazdy – pierwszy aby podczas spacerów poczuć klimat i swoisty czar miasta, a drugi by zajrzeć jakie skarby kryją się wewnątrz jednego z największych miast – muzeów na świecie… Jak to w moich artykułach spacerowych – zacznijmy od darmowych przechadzek po mieście.

Paris! Paris!
Paris! Paris!

Symbole miasta: Wieża Eiffla, Luwr i Łuk Triumfalny

Bez względu na to gdzie zamieszkacie w Paryżu, dzień warto zaczynać od Wieży Eiffla, albo Katedry Notre Dame, lub od Luwru. Francja od lat zajmuje pierwsze miejsce na liście najchętniej odwiedzanych krajów na świecie, a Paryż to jedno z „naj” miast. Turystów są tutaj tysiące, a nie każdemu chce się wstawać wcześnie rano 😉. Zacznijmy więc spacer od zobaczenia najwyższego symbolu Paryża – Wieży Eiffla. Choć pierwotnie wzbudzała ona kontrowersje znacznie odstając architekturą od eleganckiego i zaplanowanego Paryża, to potem się przyjęła i stała jednym z symboli miasta i całej Francji. Wieża jest naprawdę wyjątkowa i zwyczajnie ładna. Zwłaszcza kiedy się pod nią stoi i ogląda z różnych perspektyw. Koniecznie musicie zobaczyć ją w nocy, kiedy jest ładnie podświetlona, a o pełnych godzinach dodatkowo efektownie migocze!

Romantyczny wieczór pod Wieżą Eiffla
Romantyczny wieczór pod Wieżą Eiffla

Spod wieży spacer można kontynuować Polami Marsowymi (Champ de Mars), które od lat są wykorzystywane na różne uroczystości, w stronę Hotel de Invalides. W tym monumentalnym budynku, zwieńczonym kopułą pokrytą złotem, mieści się jedno z największych muzeów militariów na świecie i spoczywa tu wielu zasłużonych w wojnach francuskich oficerów – w tym sam Napoleon. Obok tego miejsca jest słynące z rzeźb Muzeum Rodina. Natomiast idąc dalej Rue de Bellechasse – dotrzecie do światowej kolekcji malarstwa impresjonistycznego – Muzeum d’Orsay. Wizyta w tych w tych 3 muzeach i wjazd na Wieżę Eiffla już by Wam zajął cały dzień… Ale póki co tylko spacerujemy po Paryżu, więc pora przekroczyć Sekwanę jednym z 37 mostów…

Monumentalny Les Invalides
Monumentalny Les Invalides

Z okolic Muzeum d’ Orsay mostem Pont Royal wejdziecie niemal wprost na słynną Piramidę Luwru. Patrząc na ogrom zdobnych architektonicznie budynków dookoła, nie ma się co dziwić, że jest to jedno z największych i najważniejszych muzeów na świcie. Ponoć zobaczenie (tylko wystawionych!) tutejszych dzieł, zajęłoby około 100 dni przy normalnym tempie zwiedzania, poświęcając 30 s na każdy eksponat…! Efektowne budynki muzeum, otaczają eleganckie Ogrody Tuileries, pełne rzeźb, fontann, gdzie odpoczywają od „nadmiaru sztuki” liczni turyści zwiedzający Luwr.

Musée de Louvre
Musée de Louvre

Jeśli czas Wam na to pozwoli, możecie stąd dojść przez Plac Wenecki (mijając słynny hotel Ritz) do paryskiej opery oraz galerii Lafayette. Wcześniej zaraz po wyjściu z ogrodów mija się też dwie znane, paryskie kawiarnie: Café Kitsune oraz Café Saint Laurent. Do tej drugiej ustawiają się długie kolejki fanów mody, po normalną w mojej ocenie kawę i zapalniczki ze słynnym logiem „YSL”. Lubię elegancję, lubię dobry gust, ale nadto cenię bardziej praktyczność, wygodę i nigdy nie zrozumiem „fenomenu” takich kolejek, jak i tym bardziej przepłacania (w mojej ocenie) za te wszystkie marki „premium”… Szaleństwo marek jest także we wspomnianej galerii Lafayette – w której dla mnie największą atrakcją jest efektowna, szklana kopuła i widok z dachu na Paryż 😉.

Efektownie i luksusowo w Galerii Lafayette
Efektownie i luksusowo w Galerii Lafayette

Wracamy do ogrodów Tuileries, które płynnie przechodzą w jeden z najważniejszych paryskich placów: de la Concorde (Plac Zgody). Jeśli wybierzecie wariant z wizytą w galerii Lafayette, to można tutaj łatwo wrócić, koniecznie zaglądając po drodze do monumentalnego Kościoła św. Marii Magdaleny. Sam plac jest ważnym politycznie i historycznie miejscem na mapie Paryża, bo choćby znajduje się tutaj w Pałacu Elizejskim siedziba prezydenta Francji oraz dokonano tutaj w 1793 r. egzekucji Ludwika XVI po latach francuskiej rewolucji. Symbolem tego placu jest także egipski obelisk faraona Ramzesa, który pierwotnie znajdował się w egipskim Luksorze. Spacer ten kończy się jedną z najsłynniejszych, miejskich ulic – Avenue Champs Elysées. Szeroka Aleja Pól Elizejskich pełna jest restauracji (także w bocznych ulicach), kawiarni oraz eleganckich i drogich sklepów. Na jednym z tutejszych rond stoi monumentalny Łuk Triumfalny. Symbol zwycięstw Napoleona wielkością przewyższa każdy łuk cesarzy antycznego Rzymu (50 m wys. i 45 m szer.).

Symbol Paryża i… megalomanii Napoleona
Symbol Paryża i… megalomanii Napoleona

Powyższy spacer choć długi, można zrobić w ciągu jednego dnia. Jeśli jednak połączycie go z wizytą w wybranych muzeach, wjazdami na Wieżę Eiffla i Łuka Triumfalny, to potrzebujecie co najmniej 2 dni.

Notre Dame i dwa brzegi Sekwany

Kolejny symbol Paryża – katedra Notre Dame jest blisko Luwru i spokojnie można połączyć te miejsca. Ale ja dla wyspy la Cité na której leży katedra i okolic Bastylii, Dzielnicy Łacińskiej i St. Germain, wybrałem osobny dzień, robiąc kolejny spacer, bogaty w atrakcje.

Przed „sercem Paryża” – katedrą Notre Dame
Przed „sercem Paryża” – katedrą Notre Dame

Ἱle de la Cité – to na tej wyspie zaczął się Paryż… To dziś jego centralny punkt i to stąd mierzy się wszystkie odległości drogowe ze stolicy do innych miast we Francji. Dla fanów historii i architektury są tutaj dwie perełki gotyku: Notre Dame i Sainte Chapaelle. Obie są skarbnicami sztuki gotyckiej, z licznymi rzeźbami i pięknymi witrażami. Aby zobaczyć je w pełni (krypty wejścia na wieże w Notre Dame) należy zakupić bilety. Ale do katedry można wejść za darmo podczas mszy w określonych godzinach albo rezerwując wcześniej darmową „wejściówkę”. Kaplica Sainte Chapelle jest płatna dodatkowo. Tak jak zalecałem wcześniej, dobrze jest to zrobić rano, bo po odnowieniu katedry po pożarze, kolejki są tutaj ogromne, przez co plac przed katedrą szpecą bramki wejściowe…

Monumentalność wnętrz paryskich kościołów
Monumentalność wnętrz paryskich kościołów

Ale nie tylko do tych dwóch kościołów warto wejść w mieście. Choć Paryż to nie Rzym, to liczba bogatych architektonicznie świątyń jest tutaj spora. Wplotę Wam jeszcze kilka podczas dalszych spacerów, które to świątynie są ucztą dla oczu bądź duszy. Wracamy na wyspę la Cit na Sekwanie i skoro mowa o rzece, to kilka słów na temat tutejszych rejsów, które są świetnym uzupełnieniem spacerów po Paryżu. Jednym z kilkudziesięciu mostów spinających brzegi Sekwany jest Pont Neuf i choć jego nazwa oznacza „Nowy Most”, to jest akurat najstarszym (1607 r.), kamiennym mostem w Paryżu. Stąd m.in. odpływają statki na klimatyczne rejsy po Sekwanie. Opcji jest kilka – od krótkich godzinnych rejsów, przez dłuższe trasy. Może być z romantycznym akcentem, z lampką szampana, może być bardziej prywatnie przy stoliku z kolacją dla dwojga. Wszystko jest kwestią ceny… Praktycznie każda opcja zawiera przepłynięcie obok Wieży Eiffla, która z tej perspektywy wygląda imponująco. Najbardziej oblegane są rejsy nocne i po zachodzie słońca, kiedy stolica Francji migocze kolorami świateł. Sekwaną nie tylko przyjemnie się pływa, ale także spaceruje rozbudowaną siecią deptaków nad jej brzegami. Widać Paryżanie lubią spędzać tutaj czas zarówno podczas spacerów, joggingu jak i zwyczajnego relaksu nad rzeką.

Rejs po Sekwanie
Rejs po Sekwanie

Na południe od Sekwany w centrum, znajdują się dwie atrakcyjne dzielnice: eleganckie ulice i place St-Germain oraz rejony uniwersytetu Sorbona w Dzielnicy Łacińskiej. Oba miejsca można spokojnie połączyć ze zwiedzaniem wyspy la Cité, co razem zajmie kolejny dzień. Jedną z największych atrakcji tego rejonu jest Panthéon. Ten monumentalny budynek jest od lat miejscem spoczynku wielkich, francuskich umysłów jak Volter, Wiktor Hugo, Rousseau, Zola, a także Marii Skłodowskiej-Curie. Nieopodal warto zajrzeć do pięknego kościoła św. Stefana z wyjątkowym w skali kraju lektorium (galeria między prezbiterium a nawą) – pierwszy raz w życiu widziałem taką aranżację, a kościołów widziałem już setki… Na Germain Boulveard, dla fanów sztuki jest muzeum prezentujące mieszkanie i atelier Delacroix. Tutaj też znajdziecie najmodniejsze na lewym brzegu Sekwany kawiarnie – w tym słynną Cafe Flore. Na koniec warto wspomnieć o dwóch parkach w tej części miasta: Jardin des Plantes z paryskim ZOO i muzeami oraz Jardin du Luxembourg z siedzibą senatu. Tak na chwilę, aby odpocząć w zieleni od nadmiaru wrażeń…

Pantheon – tu spoczywa M. Skłodowska-Curie
Pantheon – tu spoczywa M. Skłodowska-Curie

To teraz prawy brzeg Sekwany, na północ od katedry Notre Dame – od Less Halles do Placu Bastylii. To ciągle jeszcze centrum miasta i jego stare, historyczne miejsca. Ale właściwie poza Hõtel de Vile i Centrum Pompidou, przeciętny turysta niewiele więcej jest w stanie powiedzieć o tutejszych atrakcjach. O ile wiele ulic w Paryżu to szerokie ulice, place i aleje, to w tej części centrum znajduje się chyba największe nagromadzenie małych, klimatycznych uliczek. Coś, co bardziej kojarzy mi się z Włochami, a czego w zaplanowanym z rozmachem Paryżu jest znaczniej mniej. I to jest piękne w tym mieście, że można doświadczyć tutaj także innego klimatu. A zatem zacznijmy od Forum des Halles – nowoczesnego centrum handlowego ze szkła i stali, ukrytego pod ziemią pod wymyślnym, szklanym baldachimem. Dosyć tu tłoczno i można spotkać bezdomnych i narkomanów, ale ogólnie jest ok i warto zajrzeć. To także duży węzeł przesiadkowy dla metra i kolei. Przy tutejszym, zielonym Placu René de Cassin stoi imponujący gotycką wielkością i renesansowym wykończeniem – kościół św. Eustachego. W środku dodatkowo można zobaczyć ogromne organy na 8000 piszczałek! Idąc dalej w stronę kontrowersyjnego Centrum Pompidou można przyjemnie pobłądzić pośród wspomnianych, niewielkich uliczek, będących niegdyś dzielnicą zamożnych Paryżan, co widać momentami w wytwornej elegancji budynków.

Futurystyczna ekstrawagancja Centre Pompidou
Futurystyczna ekstrawagancja Centre Pompidou

I tak oglądając te eleganckie kamienice i starannie zaplanowane ulice, nie dziwię się wcale „buntowi” wielu mieszkańców stolicy Francji, kiedy zobaczyli postawione w 1977 r., ekstrawaganckie Centrum Pompidou. Nie miałem okazji jeszcze zobaczyć tutejszej kolekcji surrealistów i abstrakcyjnych impresjonistów, która jest jedną z topowych na świecie, ale z zewnątrz te wywrócona do góry nogami fasada, osobiście też mi nie odpowiada… Umieszczone na zewnątrz budynku zielone rury wodociągowe, czerwone ciągi komunikacyjne, żółte instalacje elektryczne. Ciekawe, ale za blisko ta ekstrawagancja paryskiej elegancji…

Największy ratusz Europy – Hotel de Ville
Największy ratusz Europy – Hotel de Ville

Idąc stąd w stronę Sekwany dotrzecie do Hõtel de Ville – największego ratusza miejskiego w Europie. Fasada jest naprawdę imponująca. Stąd błądząc uliczkami w stronę Muzeum Historii Francji i Muzeum Picassa, zagłębicie się w dzielnicę żydowską z koszernymi restauracjami i sklepami oferującymi produkty z Europy Wschodniej i Bliskiego Wschodu. Mijając piękną synagogę o secesyjnej fasadzie, dojdziecie do Placu Vosges, przy którym w domu pod nr. mieszkał niegdyś autor Nędzników – Victor Hugo. Spacer po tej części Paryża możecie zakończyć na Placu Bastylii, będącym niegdyś miejscem złej sławy więzienia, od którego rozpoczęła się francuska rewolucja. Dziś stoi tu tzw. kolumna lipcowa upamiętniająca ofiary innej rewolucji. Jakby nie było jest to ważne dla Francuzów miejsce na mapie Paryża, przy którym te z wznosi się nowoczesny budynek jednej z trzech oper w mieście.

Romantycznie w Paryżu na Plac du Tetre
Romantycznie w Paryżu na Plac du Tetre

Romantyczne i turystyczne Montrmartre

Opisane wyżej spacery to znane bardziej lub mniej atrakcje centrum Paryża, rozrzucone po obu brzegach Sekwany. Jest jednak jeszcze jedno miejsce, które warto odwiedzić będąc w stolicy Francji, a do którego przyda Wam się metro. Przy okazji słowo na temat metra. Sieć jest mocno rozbudowana i działa bardzo dobrze. Pozwala szybko przemieścić się między odległymi dzielnicami miasta, lub dostać się z hoteli do centrum – bo te im bliżej atrakcyjnych miejsc, to są w Paryżu bardzo drogie… Bilety można kupić a potem doładować na większości stacji. Zatem metrem, a potem mocno schodami pod górę – bo Montrmartre to dzielnica na wzgórzu, dostaniecie się do ponoć jednego z najbardziej romantycznych miejsc w Paryżu. Kursuje też tutaj kolejka (wjazd w ramach biletu na metro). Wzgórze to od lat stanowiło osobną całość i miało swój specyficzny charakter. Malarze ze swoimi modelkami odwiedzali pobliski Plac Pigalle, niskie ceny nieruchomości przyciągały artystów i pisarzy. Dziś uliczni artyści malują portrety przybywających tu zakochanych, turyści oglądają wschody i zachody słońca, każdy stara się uchwycić klimat sztuki i sentyment dawnych czasów.

Basilique du Sacré-Coeur – uwielbiam ten francuski język
Basilique du Sacré-Coeur – uwielbiam ten francuski język

Dziś niestety zapewne dawną, artystyczną duszę miejsca, przykryła turystyczna komercja. Prawdziwą sztukę i butikowe galerie, przykrywają agresywne stragany z tanimi pamiątkami, turyści tłoczą się falami pośród wąskich uliczek, a w weekendy i popołudniami trudno o miejsce w restauracji (które są przesadnie tutaj drogie). To jedno z wielu miejsc w Paryżu, które „płaci cenę” ogromnej popularności miasta w świecie, gdzie mnogość turystów albo utrudnia dotarcie do atrakcji, albo „zabija” klimat miejsca… Mimo to polecam tutaj zajrzeć – ale przygotujcie się na spokojnie na pół dnia, które możecie zakończyć wizytą w pobliskim kabarecie Moulin Rouge. Zanim jednak „zgrzeszycie” podziwianiem erotyki w kabarecie, zakosztujcie sacrum w Basilique du Sacré-Coeur (bazylice Najświętszego Serca), o wyjątkowej neoromańskiej i bizantyjskiej architekturze.

Mało znane a klimatyczne
Mało znane a klimatyczne

Jeszcze więcej spacerów po Paryżu

Aby zobaczyć wyżej opisane miejsca spacerowym krokiem, potrzebujecie 3 dni. I zaznaczam, że nie obejmuje to wejść do słynnych, paryskich muzeów, czy innych galerii sztuki. Co najwyżej wejście do kościoła, lub miejsca pamięci jak Pantheon. Warto jednak wspomnieć, że oprócz obleganych atrakcji i alei spacerowych, jest w Paryżu ukrytych pośród różnych dzielnic, sporo uliczek mających fajny klimat. Te można połączyć z proponowanymi przeze mnie spacerami, ale czasem wymagają też osobnej wizyty. Wymienię tylko kilka ulic: Esplanade des Invalides, Avenue de Camoenes, Rue Vieille du Temple, Rue Gay Lussac, Rue Saint Antoine, Rue Mouffetard, Rue Cremieux. To jeszcze tak na koniec, choć o Paryżu można by mówić i pisać bez końca… Wiktor Hugo powiedział kiedyś, że „w Paryżu bije serce Europy”. Dla mnie bije ono bardziej w Rzymie. Natomiast w Paryżu bije mocno serce mody, elegancji i kultury. To naprawdę imponujące miasto, zaprojektowane z pomysłem i rozmachem. Przechadzając się tutejszymi alejami i klimatycznymi uliczkami, obfitującymi w zabytki światowej klasy, doświadczycie wzniosłych uczuć. Nie dajcie się też zwariować powszechnym w intrenecie informacją o kradzieżach, bezdomnych itp. Owszem widać czasem na ulicach takie obrazki, ale w miejscach popularnych turystycznie nie odbiega to od średniej europejskiej. Zwykłą rozwaga wystarczy i nie trzeba się głowić na d rezerwacją hotelu w konkretnej dzielnicy, czy zastanawiać, czy wsiąść do tłocznego metra. Wyjedziecie raczej stąd oczarowani elegancją i urokiem kawiarni z krzesełkami skierowanymi w stronę ulicy…

Paryż – zdecydowanie polecam
Paryż – zdecydowanie polecam